Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leonard Dingler. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leonard Dingler. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 listopada 2013

Zdjęcia

Za każdym razem gdy chcę kupić nowe tabaki zastanawiam się: "Którą wybrać? Skąd mam wiedzieć, że ta będzie w porządku, a tej z pewnością nie polubię?" Jednym z moich kryteriów jest często... wygląd tabaki. Z reguły nie przepadam za suchymi, pylistymi tabaki - niestety, w Google nie da się odnaleźć zdjęć wielu tabak. Pomyślałem więc, że miło będzie mieć miejsce, w którym można zobaczyć jak się tabaczka prezentuje, zanim ją kupimy. Kolor, zmielenie oraz wilgotność może nam dostarczyć wielu informacji na temat tabaki. Zdjęcia tabak możecie zobaczyć tutaj. Będą one systematycznie uzupełniane.
_______________________________________________

 Every time I'm about to make an order, I wonder: "Which snuff should I choose? How would I know this one is good, and that one I won't like?" One of my condition is always... snuff appearance. I usually do not enjoy dry snuff, but most of snuff photos are unable to find in Google. So I think it would be nice to have a thread, where we can upload particular snuff photos and see how does it look like before we buy it. Colour, grind, moist can give us a lot of information about snuff. Click here. More photos soon.

środa, 15 maja 2013

Leonard Dingler - Gwayi Taxi Super Snuff Red

 Gwayi Taxi Super Snuff Red

zdjęcie znalezione w Google Grafika

W dłoni trzymam plastikowe pudełeczko z tłoczonym napisem "Gwayi Taxi Super Snuff". Pierwszy raz mam do czynienia z plastikową "puszką" - i muszę przyznać, że to rozwiązanie nad wyraz dobre. Otwiera się je bezproblemowo, bez ryzyka zakliszczenia się kawałków metalu (jak to ma miejsce w WoSach - ile przez to tabaki na moich koszulkach wylądowało...), czy też ich wygięcia jak w Stoku Orange. Niestety przez to Gwayi ma tendencję do szybkiej utraty nadmiaru wilgoci. Chociaż może to właśnie ten nadmiar sprawia, że jest wyjątkowa.

Po otwarciu ukazuje nam się substancja, do złudzenia przypominająca glebę. Można by pomyśleć, że Leonard Dingler postanowił wpakować do pudełek afrykańską ziemię z tropikalnego lasu. Grubo mielona, gdzieniegdzie widać listkowe żyłki, a do tego tłusta na tyle, by zostawić ślad na kartce papieru.

Wieczkiem nabieram całkiem pokaźną ilość i przesypuję ją na dłoń. Gdzieś czytałem, że do jej produkcji dodaje się amoniaku - zapach na pierwszy rzut nosa nie wydaje się być przyjemny. Jest wręcz odrzucający. Przystawiam rękę do nozdrzy, wciągam mocno powietrze... Łu-bu-du. Du-du. Łu-bu-du. Z oddali słychać rytmiczny dźwięk afrykańskich bębnów. To Gwayi gra piosenkę swojego plemienia. Gra co raz głośniej. Du-du. Łu-du-du-bu-du. Aż w końcu TAXI przestaje uderzać w bębny, a zaczyna w ciało. Zawartość nikotyny jest tu wprost ekstremalna.

Po chwili wszystko się uspokaja. Pantery, jeszcze przed chwilą czające się na moje wpółmartwe ciało, odbiegły w popłochu. Nade mną pochyla się pomarszczony starzec. Wyciera moje spocone czoło i pomaga wstać.

Cena i dostępność 

Tabakę znajdziemy raczej tylko w trafikach oraz przez internet. Cena to zazwyczaj 5-6zł.

Podsumowanie o tabace

 

 
Można powiedzieć, że kierowcą tej Czerwonej Taksówki jest gruby, spocony murzyn - a kierowcą jest bardzo dobrym. Zawiezie nas w samo serce Czarnego Kontynentu za jedyne 5zł. Ale gdy już będziemy na miejscu - nie będzie miał dla nas litości. Jest brutalny i bezpardonowy.

Zalety tabaki
- surowość
- brutalność
- egzotyka
- wysoka zawartość nikotyny
- cena
Minusy Tabaki
- mało komu przypadnie do gustu.
- przytłaczająca